fbpx

Podwójne standardy CIT dla spółek jawnych od 31 stycznia 2021 r.

Photo by Zachary Kadolph on Unsplash

Od momentu gdy ustawodawca zdecydował o objęciu podatkiem CIT spółki komandytowe internet zawrzał. Rozdzwoniły się też telefony między prawnikami, doradcami, klientami i wszystkimi innymi zainteresowanymi. I całkiem słusznie, bo temat budzi wiele kontrowersji, jednak od kilku dni jest jeszcze ciekawiej. Dlaczego? Zapraszam do artykułu i ewentualnej dyskusji.

Wiele spółek komandytowych, które do tej pory z powodzeniem korzystały z dobrodziejstw tej formy działalności stanęło przed dylematem – zamykać spółkę, przenosić na inny podmiot, płacić CIT czy może rozważyć inne formy działalności. Dość często nasi Klienci dzwonili od razu z tematem przekształcenia się w spółkę jawną i tym, czy uda nam się zdążyć przed majem ze wszystkimi formalnościami.

Część osób jednak – z uwagi na pewne ryzyko samych przekształceń – rozważała inną drogę. Założenie nowej spółki jawnej i przeniesienie działalności na ten nowy podmiot. Dla niektórych działalności jest to rozsądne rozwiązanie (albo takie się wydawało).

Spółka jawna na cenzurowanym

Jeśli śledzicie nasze wpisy bądź ten temat, pewnie doskonale wiecie, że w tych spółkach jawnych, w których chociaż jeden wspólnik będzie osobą prawną (np. sp. z o.o.) co do zasady wystąpi podatek od osób prawnych.

Remedium na to jest zgłoszenie listy wspólników do właściwego urzędu skarbowego. Terminem jaki ustawodawca przyjął na dokonanie takiego zgłoszenia jest ostatni dzień stycznia 2021 r. Wydaje się przejrzyste i nie budzące wątpliwości, ale to duże pozory.

Osoby, które tworzyły tę ustawę dość niezręcznie określiły zarówno termin jak i zakres podmiotowy owego zwolnienia. Spójrzmy:

Art. 21. 1. Pierwszą informację (…), spółka jawna mająca siedzibę lub zarząd na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, której wspólnikami nie są wyłącznie osoby fizyczne, składa w terminie do dnia 31 stycznia 2021 r. według stanu na dzień:

1) 1 stycznia 2021 r. – w przypadku spółki jawnej, która rozpoczęła działalność przed dniem 1 stycznia 2021 r.;

2) rozpoczęcia działalności – w przypadku spółki jawnej, która rozpoczęła działalność w okresie od dnia 1 stycznia 2021 r. do dnia 31 stycznia 2021 r.

(…)

3. W przypadku niezłożenia (…) informacji, (…), spółka jawna uzyskuje status podatnika podatku dochodowego od osób prawnych odpowiednio z dniem 1 stycznia 2021 r., z dniem rozpoczęcia działalności albo z dniem, w którym nastąpiła zmiana w składzie podatników

Dla lepszego zrozumienia rozłóżmy to na czynniki pierwsze. A zatem – spółka jawna, która istniała w dniu 1 stycznia 2021 r. lub spółka jawna, która została zarejestrowana do 31 stycznia 2021 r. aby zwolnić się z obowiązku opłacania CIT musi złożyć informację o wspólnikach.

Wyobraźmy sobie jednak sytuację, w której trzech wspólników 20 stycznia 2021 r. podpisuje umowę spółki jawnej i w tym samym dniu składa wniosek o rejestrację do sądu. Postępowanie o wpis toczy się wyjątkowo krótko bo 13 dni (w obecnych czasach to ekspres). Umowa spółki zostaje zarejestrowana w KRS z dniem 2 lutego 2021 r. Spółka z dniem 2 lutego 2021 staje się podatnikiem CIT. Koniec.

W którym momencie nowozałożona spółka jawna powinna złożyć informację do Urzędu Skarbowego.

Drugie pytanie – czy taka spółka w ogóle ma szanse NIE stać się podatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych?

Bubel prawny czy cyniczna gra ustawodawcy?

Otóż, wedle aktualnego brzmienia ustawy spółka jawna, która zostanie utworzona (a więc wpisana do rejestru) bądź spółka przekształcona w spółkę jawną po 31 stycznia 2021 r. nie ma możliwości nie podlegać podatkowi CIT., bo nie przewidziano dla niej odrębnego trybu zawiadomienia. Oznacza to, że już od dnia zarejestrowania automatycznie staje się podatnikiem podatku od osób prawnych.

Kontrowersje budzi cienka granica przeoczenia a cynicznej zabawy ze spółkami osobowymi. Czy taki był rzeczywisty zamiar, czy jednak dobroduszna ręka ustawodawcy chroniąca polskie interesy przed schematami podatkowymi z udziałem podmiotów zagranicznych w polskich spółkach komandytowych sięgnęła o cal za daleko?

Zgodnie z informacjami z mediów, które również zdarza nam się śledzić, dziennikarze dziennika Rzeczpospolita wystąpili do Ministerstwa Finansów o komentarz w tej sprawie – jednak bezskutecznie.

„Absurd goni absurd a diabeł ironii wyje po kątach”

A jeśli rozumiemy ten absurd to warto na koniec zwrócić uwagę na jedną – dość istotną sprawę – podwójne standardy dla spółek o takiej samej strukturze właścicielskiej. Część z nich będzie miała szanse, by zdecydować o wejściu w CIT i druga – pozbawiona tej szansy, pomimo szumnie zapowiadanych ułatwień.


Ciężko odnieść tę sprawę do zasad, na których oparte jest polskie prawo, więc by nie rozdrażniać tematu zakończmy ten wywód powiedzeniem mojej koleżanki z branży – prawo się w tym kraju nie przyjęło.


Temat dotyczy Twojej sytuacji? Skontaktuj się z nami – pomagamy w sprawach spółek od wielu lat.

Jeśli interesują Cię inne tematy związane ze spółką komandytową zajrzyj również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code